Co umiem i co lubię

O umiejętnościach

Jestem informatykiem. Różnie ten zawód bywa definiowany. Ja pojmuję go jako znajdowanie okazji, by komputer i pokrewne technologie pomogły ludziom w pracy lub życiu codziennym – i z tychże okazji korzystanie.

Brałem i biorę udział w chyba wszystkich fazach typowego projektu informatycznego, od fermentu dyskusji i dokumentów, w których wykluwa się i klaruje pomysł, przez projektowanie, po faktyczne kodowanie i testowanie, a także różne czynności administracyjno-utrzymaniowe.

Celowo nie wymieniam tu już konkretnych języków czy narzędzi (jakiś w miarę aktualny spis jest w notce na moim blogu) – jeśli czegoś dotychczasowa kariera mnie nauczyła, to tego, że mają one stosunkowo krótki żywot.

O zainteresowaniach

Mój zawód (czy może próby utrzymania się ze swoją wiedzą na jako takim poziomie) zapewnia mi podstawowe hobby. Ciągle jednak lubię przeczytać dobrą książkę (szeroko rozumianą - od Dostojewskiego czy Whartona, przez ... Sienkiewicza, po Sapkowskiego, Ziemkiewicza czy Zajdla) i nie mogę się doczekać, kiedy uda mi się wyrwać w jakieś góry (choć są już mniej przyjemne, niż te 30 kilogramów temu). Przeżycie w wieku lat 9 mistrzostw świata w Hiszpanii zostawiło też na mnie nieścieralne chyba piętno zainteresowania losami różnorakich kopaczy, choć niestety wciąż nie mogę się doczekać jakiegoś autentycznego sukcesu polskiego klubu czy reprezentacji. Lubię wreszcie grać w szachy, którym poświęcam wydzielony fragment tego serwisu.